English version       Rozkład jazdy PKS w Barnisławiu   Rozkład jazdy 81              FORUM   Galeria

Autor:  Remigiusz Drozdowski

                    wsparcie redakcyjne: Robert Śledziński,  Marek Leda

 

Nasypem w inny świat

 

    Nieczęsto się zdarza, by tak blisko siebie funkcjonowały dwa tak różne światy. Moloch szczecińskiej aglomeracji i dzikie pola Wału Bezleśnego. Nasyp dawnej kolejki wąskotorowej, którego fragmentem będziemy podążać w trakcie wycieczki, to jakby wrota do krainy czarów.

    Wędrówkę rozpoczynamy w Warzymicach, miejscowości oddalonej o 1,5 kilometra od granic Szczecina. Dotrzeć tam można bezpośrednio autobusem PKS, zaś jeśli wybierzemy miejski autobus linii nr 81, wysiąść należy k. osiedla Kresy, stamtąd skierować się na Rajkowo, po 350 m skręcając na Warzymice.

Warzymice są wsią na planie owalnicy. W źródłach pojawia się ona w 1220 r. jako podstawa domeny kościoła p.w. św. Jakuba w Szczecinie. Od 1243 r. z 4 łanów należących do wsi dziesięcinę pobierał klasztor cystersek ze Szczecina. W 1871 r. tamtejszy majątek stanowił własność prywatną. Wydzielono z niego folwark Rajkowo.

Z Warzymic podążamy na pd.-zach. do Będargowa.

 

Kościelny odrzutowiec

Będargowo to duża wieś na planie zbliżonym do widlicy. W 1220 r. wzmiankowana jako Brandargove, należała do księżnej Anastazji Pomorskiej, która podarowała ją wówczas kościołowi p.w. Jakuba w Szczecinie. W tym samym roku biskup Sigwin dokonał poświęcenia miejsca pod ołtarz i cmentarz. Patronatu nad kościołem książę Barnim I zrzekł się w 1237 r., zaś w 1238 r., wieś już jako Mandelkov, ponownie wymieniana jest jako własność parafii św. Jakuba w Szczecinie. Dobra te zostały zsekularyzowane w I poł. XVI w. W I poł. XIX w. Mandelkow było majątkiem domeny szczecińskiej.

       

Rysunek 1: Będargowo (Mandelkow), „odrzutowy” kościół z początku XIV w., fot. Marek Leda          

Rysunek 2: Będargowo (Mandelkow), zachodnia fasada kościoła, z osobliwie ściętymi fragmentami ścian dawnej wieży, fot. Marek Leda

Rysunek 3: Będargowo (Mandelkow), południowa fasada kościoła nosząca liczne ślady kolejnych faz przebudowy, fot. Marek Leda

 

W Będargowie na uwagę zasługuje zbudowany w pocz. XIV w. z granitowej kostki kościół p.w. NMP Wspomożycieli Wiernych. Przebudowywano go w 1690, 1701, 1786 i 1863 r., a odremontowano gruntownie w l. 1997-99. Na pn. ścianie zostały ślady przybudówki, będącej zakrystią. Organicznym elementem kościoła była przyległa od zach. wieża, po której pozostały do dziś dwie potężne ściany boczne, osobliwie ścięte, przez co cała budowla przypomina nieco gotowy do startu odrzutowiec. W kościele zachowały się XIX w. chrzcielnica, prospekt organowy, ambona i ołtarz. Kościół poświęcono 1.05.1945 r.

Przy świątyni nieczynny już cmentarz o pow. 0,29 ha z drewnianą dzwonnicą słupową z ok. 1930 r. z dwoma dzwonami z XIX w. i 1931 r. Cmentarz porastają lipy szerokolistne, jesiony, cis pospolity o obw. 140 cm z charakterystycznym, całkowicie zarośniętym młodymi gałązkami pniem, bardzo stare krzewy suchodrzewu tatarskiego i suchodrzewu zwyczajnego. Przy cmentarnym murze granitowy głaz o obw. 550 cm, wys. 0,6 m, z licznymi, dużymi (do 10 cm średnicy), silnie opalizującymi kryształami o łososiowej barwie.

Przy odległej o ok. 200 m od kościoła remizie strażackiej rośnie dąb szypułkowy o obw. 370 cm. Drzwi remizy prowadzące do baru ZADRA DISCO zdobią dwa satyryczne rysunki piwoszy.

W centrum wsi w II poł. XIX w. wymurowano parterowy, wolnostojący dwór na planie prostokąta. Posiada mieszkalne poddasze, piętrowe ryzality, a w dachu lukarny. Z boku usytuowano kamienne schody. Budynek jest poprzedzony małym ogrodem. Za dworem zaś znajduje się brukowany dziedziniec i murowane budynki gospodarcze.

Wspomnieniem po parku przydworskim, podzielonym na prywatne parcele, są 3 godne uwagi drzewa: dąb szypułkowy o obw. 345 cm (zdrowy, rosnący samotnie, rokujący nadzieję na osiągnięcie za 200 lat rozmiarów dębu „Przecław”) oraz 2 buki zwyczajne w formie purpurowej o obw. 220 i 260 cm (rosną w odosobnieniu od innych drzew, tuż obok siebie, dzięki czemu z odległości sprawiają wrażenie jakby miały jedną wspólną koronę. Już z odległości 0,5 km idąc od Warzymic zwracają na siebie uwagę, bowiem ich liście rosnąc w pełnym nasłonecznieniu wybarwione są na intensywny, ciemnopurpurowy kolor.

Po zwiedzeniu wsi cofamy się do jej początku, gdzie obok cmentarza komunalnego stoi przydrożny krzyż. Cmentarz powstał na początku ubiegłego stulecia i zajmuje powierzchnię 0,37 ha. Na jego terenie rosną lipy, jesiony i świerk.

 

Suchą stopą przez jezioro

By wkroczyć na nasyp dawnej kolejki wąskotorowej musimy idąc z Będargowa skręcić przy przydrożnym krzyżu w prawo, nie dochodząc do cmentarza. Po ok. 200 m główna droga skręca w lewo do Karwowa, przy budowanym właśnie boisku. My natomiast idziemy nadal prosto, wąską, zarośniętą ścieżką przy polach, wzdłuż zarośli, omijając boisko z prawej strony. Po 300-400 m okazuje się, że rzeczywiście idziemy nasypem kolejki. Dopiero na wysokości jeziora w pełni dostrzec można kunszt i determinację budowniczych nasypu. Przecina on bowiem jezioro wysoką na 6 m stromą groblą i zaraz wcina się jarem we wzgórze. Owe 150 m groblą przez jezioro to prawdziwy raj dla ornitologa. Widać wyraźnie, iż człowiek jest tu rzadkim gościem, a ptaki prawdziwymi gospodarzami. I to zaledwie 9 km od centrum Szczecina. Zgrzytem w raju są świeżo powstałe w jarze dzikie wysypiska. Lewe zbocze nasypu porasta dziczejąca tu tawlina jarzębolistna. W jeziorze złowić można okonie, metrowe szczupaki, karpie oraz nawet amury.

   

Rysunek 1: Urokliwe jezioro między Będargowem, a Karwowem, fot. Marek Leda

Rysunek 2: Stromy nasyp kolejowy przecinający jezioro, fot. Marek Leda

 

Nasypem po 1,5 km dochodzimy do skrzyżowania brukowanych dróg: w prawo do Warnika (1 km), w lewo do Karwowa, natomiast trasa dawnej kolejki wiedzie na wprost do Barnisławia. Skręcamy w lewo do Karwowa. Po prawej stronie drogi biegnie ładny szpaler jesionów o obw. do 300 cm.

 

W celtyckich klimatach

Pierwsze wzmianki o Karwowie pochodzą z 1191 r. O wsi wspomniano wówczas w kontekście poboru dziesięciny dla kościoła św. Jakuba w Szczecinie. Wiadomo też, że wieś w 1346 objęte było patronatem kościoła św. Ottona w Szczecinie. Warto zobaczyć ruiny kościoła z ok. 1250 r. Zbudowany z ciosanego granitu na planie prostokąta nie posiadał chóru i wieży. Zachowana neogotycka wieża z resztkami drewnianych schodów pochodzi dopiero z 1896 r. Wieńczy ją bocianie gniazdo. Kościół został zniszczony w czasie działań wojennych w 1945 r.

Ruina granitowego kościoła z wysmukłą ceglaną wieżą, otoczona cmentarzem z kilkunastoma dobrze zachowanymi nagrobkami, jako żywo przywodzi na myśl ruiny celtyckich kościołów Irlandii. Miejsce to całe nasycone jest romantycznym nastrojem.

   

Rysunek 3: Karwowo (Carow), ruina kościoła z połowy XIII w. wraz z neogotycką wieżą, fot. Marek Leda

Rysunek 4: Karwowo, cmentarz przykościelny niczym „przeniesiony” wprost z Irlandii, fot. Marek Leda

 

W Karwowie znajduje się Dom Samotnej Matki, który od 1981 r. prowadzą Siostry Benedyktynki-Samarytani Krzyża Chrystusowego.

Za Karwowem rozwidlenie dróg – w lewo na Warzymice, my skręcamy w kierunku na Smolęcin. To chyba najładniejszy na całej trasie punkt widokowy. Podziwiać możemy zarówno panoramę Szczecina, jak i Wzgórz Bukowych.

 

Choćby cię smażono w smole nie mów co się dzieje w szkole

Smoła i dziegć przez średniowiecznych Słowian stosowane były powszechnie. W białej magii odstraszać miały zmory i złe moce. Dziegć był na wszystko dobrym lekarstwem i środkiem dezynfekującym. Smołę używano jako smar do osi kół, impregnat do drewna, klej, składnik płynów bojowych wylewanych na głowy napastników. Korzystali z niej też szkutnicy przy budowie łodzi. Stąd szereg nazw osad służebnych, takich jak Smolnik czy Smolęcin, w których smolarze w procesie suchej destylacji drewna uzyskiwali węgiel drzewny i dziegć (z kory brzozowej) albo smołę (ze smolnej sośniny).


Rysunek 5: Smolęcin (Schmellenthin), zachodnia ściana ruiny granitowego kościoła z XIII w., fot. Marek Leda

 

W centrum wsi ruina granitowego kościoła z XIII w. Przy niej jesion wyniosły w odmianie zwisającej, a obok przed domem nr 14 dwa cisy o obw. 100 i 140 cm.

Z asfaltu łączącego Smolęcin i Barnisław skręcamy brukowana drogą w lewo. Przed Broniszewem droga wysadzana jest starymi jesionami. W końcu XIX stulecia wyodrębniono z Banisławia dwa majątki. Jeden z nich o pow. 170,5 ha należał do Holtholfa. Obecnie jest to zniszczona miejscowość Barnisławiec, przez mieszkańców nazywany Broniszewem. W 1928 r. został włączony administracyjnie do Barnisławia. Znajdowało się tu 8 gospodarstw chłopskich oraz zabudowania dworskie. Wszystkie budynki zostały zniszczone w czasie działań wojennych i obecnie można zobaczyć jedynie fundamenty dawnych domów. Obok znajduje się ładne, częściowo zarośnięte jeziorko.

Za Broniszewem z drogi wiodącej do granicy i dawnej piaskowni skręcamy w prawo w kierunku na Barnisław, pokonując po chwili sympatyczny wąwozik. Zbliżając się do Barnisławia napotykamy kilka głazów, zaś przy dobrej pogodzie można zobaczyć w dali turbiny elektrowni wiatrowych, już na terenie Niemiec. Barnisław omijamy z lewej, by wejść na zarośnięty nasyp dawnej kolejki, nie dochodząc do granicy. Na zarośniętym szlaku dawnej kolejki można spotkać bażanty i sarny. Nasypem dochodzimy do Barnisławia.

 

Strażnica na kresach

Barnisław położony jest na planie widlicy z czytelnym układem owalnicowym. Z Barnisławia do Granicy Państwa jest zaledwie 900 m. W XIII w. miejscowość ta wymieniana jest pod nazwą „Barnizlai”. W języku wczesnośredniowiecznych Pomorzan imię Barnisław było odpowiednikiem polskiego imienia Bronisław. W 1240 r. dziesięcinę ze wsi pobierał klasztor cystersek ze Szczecina.

Z XIII/XIV w. pochodzi kościół pw. Stanisława Kostki. Po II wojnie światowej poświęcony został 14.11.1946 r. Jest zbudowany z wielobarwnych kwadr granitowych. W kamiennym, cmentarnym murze z XVI w. znajdują się 3 bramy: wsch., pn. i pd. Pierwotnie mur posiadał bramę zach., jednak została ona zamurowana w 2000 r., a zamiast niej wykonana została przez proboszcza i mieszkańców (J. Kopala, Z. Zieliński, L. Pawluk) brama pd. wraz z chodnikiem dojściowym do kościoła.


Rysunek 6: Barnisław (Barnimslow), zabytkowa brama w murze cmentarnym i wschodni szczyt
kościoła z przełomu XIII/XIV w., fot. Marek Leda

 Cmentarz nie jest już używany. Na terenie cmentarza rosną: lipa, kasztanowce i jesiony.

W poł. XIX w. we wsi znajdowały się dobra domeny szczecińskiej. W końcu XIX w. z Barnisławia oprócz majątku Holtholfa wyodrębniono 251 ha posiadłość, która należała do Lepina (dziś jest to pd.-wsch. część Barnisławia). Jego właścicielem był potem Karol Dieckmann, a od 1928 roku Th. Ernst. Do dziś zachował się pałac z l. 30. XX w., przebudowany w 1957 r. na strażnicę wojskową. W l. 70. i 80. przebywało w niej do 70 żołnierzy. Dziś ponad trzykrotnie mniej. Z Barnisławia dalej podążamy nasypem dawnej kolejki. 

 

Cukrowym szlakiem

W celu budowy kolejki powołano 30.06.1896 r. w Szczecinie Towarzystwo Akcyjne Kolei Wąskotorowej Casekow-Penkun-Odra. 9.01.1896 r. uzyskało ono koncesję. Trasa kolejki liczyła początkowo 38,3 km i połączyła 8.04.1899 r. Casekow (dziś w Niemczech) ze Szczecinem-Gumieńcami. 25.10.1899 r. przedłużono ją do Pomorzan, zaś długość trasy wzrosła wówczas do 42,1 km. Tory kończyły się 300 m dalej na nabrzeżu portu nad kanałem biegnącym do Odry Zachodniej. Linia posiadała szerokość 750 mm. Jedynie na odcinku pomiędzy Gumieńcami a Odrą położono trzy szyny, co umożliwiało również ruch składów normalnotorowych o rozstawie 1435 mm. Zapewne w trakcie kampanii cukrowniczej lwią część przewozów stanowiły buraki. Po raz ostatni kolejka kursowała jeszcze na 24.04.1945 r., a więc na 2 dni przed zdobyciem Szczecina przez Armię Radziecką. W ramach reparacji wojennych lokomotywy trafiły później do Związku Radzieckiego. Nie jest wiadomym, kiedy dokładnie zdemontowano tory. Jeszcze kilka lat temu w Będargowie nieopodal cmentarza stały ruiny budynku związanego z funkcjonowaniem kolejki. 

 

Mała Góra jest najwyższa

Z lewej strony widoczne są zabudowania Warnika, wsi liczącej ok. 130 mieszkańców, założonej jako folwark. Do dziś zachował się murowany dwór. W l. 70. wybudowano tu dwa PGRowskie bloki. Warnik leży u stóp najwyższego wzniesienia Wału Bezleśnego - Małej Góry (87,9 m n.p.m.), widocznej na prawo od zabudowań. Wał Bezleśny, zwany również Stobniańskim, ciągnie się od Bezrzecza (ok. 67,6 m.n.p.m.) po Siadło Dolne (ok. 65,3 m.n.p.m.). Poza prywatnymi zagajnikami w okolicach Lubieszyna i Stobna nie występują tu lasy. Obszar Wału ma charakter typowo rolniczy z glebami przeważnie 3-5 klasy bonitacyjnej, jedynie gdzieniegdzie można trafić na gleby 2 klasy. Na terenie Wału graniczą gminy: Dobra i Kołbaskowo. Nieopodal zlokalizowane są 4 przejścia graniczne: Rosówek, Kołbaskowo, Lubieszyn i pieszo-rowerowe przejście w Bobolinie.

Droga częściowo prowadzi małym wąwozem. Jest on często zabłocony, toteż mieszkańcy wydeptali ścieżkę brzegiem pól. Z kolejowego szlaku schodzimy skręcając w prawo, by ponownie przejść przez Karwowo i zmierzać do Przecławia, przez dawne pola, a obecnie nieużytki. Droga polna prowadzi nas do niedawno jeszcze czynnej żwirowni. Lekko pod górkę i znów wspaniałe widoki na Puszczę Bukową i dolinę Odry.

 

Czy Przecław posadził dąb dla krów?

Pierwsze wzmianki o Przecławiu pochodzą z 1240 r., kiedy to książę Barnim I wziął od biskupa kamieńskiego w lenno dziesięciny z 20 gospodarstw. 37 lat później wieś została przekazana klasztorowi żeńskiemu w Szczecinie. W 1291 r. był wzmiankowany kościół w Przecławiu pod patronatem Jana Schele ze Szczecina i przekazany przez klasztor w lenno. Kościół był filią parafii w Będargowie pod patronatem właścicieli majątku. Zabytkowy kościół z ciosów granitowych z cennym wyposażeniem zniszczony został w czasie działań wojennych w 1945 r., a później rozebrany. Pozostały po nim tylko stare drzewa na dawnym placu przykościelnym, gdzie pobudowano hale targowe. W XIX w. majątkiem zarządzała rodzina Kraule. W pocz. XX w. rodzina Kolbe hodowała tu bydło, owce, świnie. Do dziś zachowały się budynki gospodarcze z XIX w.

             

Rysunek 7: Przecław (Pritzlow), pień dębu „Przecław” o obwodzie 595 cm, fot. Marek Leda

Rysunek 8: Przecław (Pritzlow), dąb „Przecław” o koronie szerszej niż wysokiej przywodzi na myśl formowane dęby w dawnej Anglii, fot. Marek Leda

 

Jedyne dobre dojście do pomnika przyrody dąb „Przecław” prowadzi wprost od szosy Szczecin – Kołbaskowo. Rośnie on na terenie prywatnym, dawno został ogrodzony słupkami z łańcuchem. Posiada 595 cm obwodu, a pień ma nieco wypalony. Uderza pokrój drzewa, przypominający dęby w średniowiecznej Anglii, formowane tak, by korony były bardzo nisko osadzone, a gałęzie z liśćmi zwieszały się niemal do samej ziemi. Tak by były dostępne dla bydła, które w ten sposób wypasano. Czyżby zatem woj Przecław, założyciel osady, posadził go właśnie w tym celu?

W dotychczasowej literaturze obwód dębu określany był na 550 cm. Prawdopodobnie pomiaru tego dokonano 40-50 lat temu. Od tego czasu dąb zgrubiał o prawie pół metra! Takie tempo przyrostu jest wprost imponujące dla tego gatunku dębu. Wskazywać by mogło, iż jak na dąb nie jest on wcale stary i liczyć może ok. 300-400 lat.

Kościół p.w. Nawiedzenia NMP zbudowano w l. 1992-1993 wg projektu Walentego Zaborowskiego. Powstanie Osiedla Zielone Pole sprawiło, że Przecław jest traktowany jako „daleka dzielnica Szczecina”, do którego możemy stąd wrócić autobusem linii 81, po pokonaniu 17 km wędrówki. Trasa na całej długości jest dostępna dla rowerów.


Rysunek 9: Fragment mapy z 1914 r. z naniesioną trasą wycieczki, z arch.  Remigiusza Drozdowskiego.

 

Artykuł ukazał się w kwartalniku Wędrowiec Zachodniopomorski  (2/2004), wydawanym przez Regionalną Pracownię Krajoznawczą Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Szczecinie.

Literatura:

Antoni Adamczak, Szlaki turystyczne województwa szczecińskiego, COIT, Szczecin 1993.

Internet i zbiory Regionalnej Pracowni Krajoznawczej PTTK.

Ks. Inf. Roman Kostynowicz, Kościoły Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, t. II, Szczecin 2000.

Jerzy M. Kosacki, Ziemia Szczecińska. Przewodnik turystyczny. Cz. II Szczecin i okolice, Szczecin 1994.

Materiały Zachodniopomorskiego Konserwatora Zabytków.

Czesław Piskorski, Powiat szczeciński przewodnik krajoznawczy, Szczecin 1972.

Czesław Piskorski, Województwo szczecińskie. Przewodnik, Szczecin 1966.

 

Pogoda dziś:

Ciekawe linki:

O mnie:

Spojrzenie na Szczecin:

Mail to:

Administrator

 



GG: 4128638  4128638